Bodajże na dniach minie rok, kiedy to szwendałem się po Szwajcarii Żerkowskiej. Jednodniowa objazdówka całkiem malowniczymi drogami po dziewiczym dla mnie terenie; kilka z góry zaplanowanych punktów i kilka przypadkowo wyhaczonych lokacji - wszystko to, co lubię.
Mniej lub bardziej zaniedbane pałace, jakaś zapomniana nekropolia, rozsiane po wsiach kościoły, Miłosław, Nowe Miasto nad...