listopada 19, 2020

Zamek Chojnik

Zamek Chojnik
Może nie do końca zgodnie z planem, bo licho co zdążyłem się odhaczyć wśród przybyłych i nie czekając dnia kolejnego poprułem wprost pod Chojnik. No dobra, może nie bezpośrednio pod sam zamek, choć i tam dotarłem najprostszym z możliwych szlaków. Dlaczego? Ano dlatego, że na grzbiecie taszczyłem młodego, który ochoczo walił mnie w łeb smoczkiem i tym, co akurat dzierżył w niespełna dwuletniej łapce....
Copyright © 2016 Po zbyrach i nie tylko , Blogger