Mleko z samego rana skutecznie spowalniało ruch na drodze, jednak dzień wcześniej okazało się, że jestem zmuszony uderzyć w okolice pomiędzy Zgierzem a Strykowem. No nic, korzystając z okazji i chwili wolnego czasu pomiędzy robotą a robotą, zrobiłem małą objazdówkę za skrzynkami.
Stryków znam. Byłem wiele razy, za skrzynkami też mnie tu przywiało. Co prawda, dziś część z nich już nie istnieje,...
grudnia 21, 2017
grudnia 02, 2017
Kirkut i dwie kapliczki
Zima, jak widać, coraz
bardziej zaczyna o sobie przypominać. Przed wyjazdem musiałem spędzić kilka minut na skrobaniu szyb i nie powiem, że byłem z
tego powodu zadowolony. Z resztą kto by był.
Lekki mrozek trzymał się
jeszcze przez którąś godzinę, co doskonale widać na oszronionych
macewach zgierskiego kirkutu. Na bramie niby kłódka, ale bez
najmniejszego problemu można dostać...