maja 18, 2017

Fort, grobowiec i ruiny

Fort, grobowiec i ruiny
I znowu Toruń. Ledwo wysiadłem z samochodu, a już uszlajałem się po kolana w rosie i poparzyłem pokrzywami. Nie to żebym marudził, bo nikt nie kazał mi pchać się w takie chaszcze, ale com se poburczał pod nosem, to moje. Zgarnąłem kilka mniejszych i większych skrzynek, a tuż przed wyjazdem z miasta dość zgrabnie wślizgnąłem się w jego podziemia. Właziłem już w niejedną, mniej lub bardziej...

maja 08, 2017

Górski kościółek

Górski kościółek
Przejeżdżając tuż obok pomyślałem, że nie wypada wtryniać się na czyjś pogrzeb, więc z bólem serca odpuściłem i zrobiłem rundkę po okolicy. Kilka kilometrów dalej i kilkadziesiąt minut później okazało się, że niewielki tłum pod kościołem oczekiwał pary młodej, więc nici z zapachu kadzidła. Mogłem co najwyżej nazbierać ryżu na pomidorówkę, bo na drobniaki pewnie nie ma co liczyć – wyzbierali do cna. Niewielki...

maja 04, 2017

Leśne opowieści

Leśne opowieści
Jest kilka takich miejsc, które przeszedłem wzdłuż i wszerz na szereg sposobów i do których w miarę cyklicznie wracam, bo po prostu lubię. Niewielki las na pograniczu łódzkiego i wielkopolski od iks lat wabi mnie swoimi ścieżkami i zakamarkami. Włóczyłem się tam już latem, marzłem w zimowe noce, pomykałem rowerem, biegałem, piłem piwo, pracowałem przy wycince. Śmiało mogę powiedzieć, że znam ten...
Copyright © 2016 Po zbyrach i nie tylko , Blogger