Kolejne ze skrzynek, które od
dłuższego czasu drażniły mnie swoją obecnością na mapie i mimo szczerych chęci
nie poddały się i tym razem. Co do
jednej mam 99% pewności, że wsiąkła. Drugiej nie miałem okazji poszukać, bo
umundurowana młodzieżówka ćwiczyła z zawzięciem musztrę akurat na
współrzędnych. Ale nie ma tego złego, co by nie ten tego, więc w końcu miałem
okazję zatrzymać się na dłużej...
kwietnia 24, 2017
kwietnia 21, 2017
Ksawerów
Ksawerów, to taki dziwny twór
wciśnięty pomiędzy Łódź a Pabianice, którego koniec i początek wyznaczają
totemy. Bez nich ciężko byłoby się połapać, że właśnie przejechało się z jednej
granicy administracyjnej, do drugiej. Łęczyca ma diabły sterczące na rogatkach,
tutaj są totemy. Do Ksawerowa przymierzałem się dwa razy. Jakoś po świętach, a
jeszcze przed końcem roku, wykręciliśmy z Damianową na mały...
kwietnia 11, 2017
Na Złotą Górę
Damianowa z samego rana wskoczyła
w mundur i zabrała się za swoje harcerskie obowiązki, miałem więc kilka godzin
na załatwienie własnych spraw w okolicy, na którą spoglądałem już od jakiegoś
czasu. Jeszcze przed ósmą dostarczyłem druhnę na miejsce zbiórki, a chwilę
później prułem dwójką w stronę Konina.
Zakręt w Paprotni kojarzę głównie
z tego, że często kawałek dalej potrafią ustawić się...